23 kwietnia 2013

Topinambur z selerem

Dzisiaj chce opowiedzieć o jarzynce, którą ugotowałam już miesiąc temu. Czekała w komputerze na swój czas. Topinambur czyli słonecznik bulwiasty sam zasiał się w kącie mojego ogrodu już kilka lat temu. Dopóki rósł sobie  w niewielkiej ilości nie zwracałam na niego uwagi. W ubiegłym roku rozplenił się w niezłą kolonię.
Pora więc nadeszła na wypróbowanie tego smakołyku. Zajrzałam na kilka pomocnych stronek i tak powstała ta własnie potrawa. Nie chcę powtarzać informacji na temat tego słonecznika, znajdziecie je
na Wikipedii oraz tutaj lub ... a zresztą wygooglujcie sobie.
Najpierw  przygotowałam same bulwy, jednak smak ich był jak dla mnie zbyt intensywny. połączyłam go więc z gotowanym selerem - sałatka w tej wersji smakowała mi najbardziej.




Topinambur z selerem 


  • 30 dag bulw topinambura
  • mały seler (około 30 dag)
  • 1 łyżka masła sklarowanego
  • 1 łyżeczka cząbru
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego










Ugotujseler i topinambur w łupinach  w oddzielnych garnuszkach w niewielkiej ilości wody do miękkości.







Obierz warzywa. Selera  pokrój w kosteczkę, a topinambur w mniejsze cząstki.









Rozgrzej w rondelku masło, dodaj  warzywa i przyprawy, przesmaż je  kilka minut. Podaj gorące jako samodzielne danie wegetariańskie lub jako dodatek do pieczonego mięsa.


Akcja Kolacja


6 komentarzy:

  1. Dzięki, kupiłam topinabur i nie wiedziałam co z tym zrobić, a w necie wcale nie ma przepisów z tym warzywem. Przeczytałam, że można piec. A tutaj taakie fajne połączenia. Pyszne warzywka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że mój przepis Ci się spodobał i może się przydać!
    Połączenie tych warzyw moim zdaniem bardzo udane.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,a gdzie w TG można kupić te topinamburu ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Rośnie w moim ogrodzie :)
    ale też widziałam w Selgrosie w Katowicach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie teraz siedząc przed ekranem chrupię sobie surowy topinambur zebrany na naszej rodzinnej działce.Uprawiamy go od kilku lat.Smakuje wspaniale.Wolę taki wykopany kilka dni przed spożyciem,jest lekko zwiędły(bulwy trochę miękną). Na działce odmiana ,którą uprawiamy nie zakwitła .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też czasem zjadam go na surowo, jest pyszne w każdej wersji :)
      Mój kwitnie co roku jak mały słonecznik.
      Polecam, bo niekłopotliwy w uprawie a smaczny i zdrowy!

      Usuń